piątek, 26 września 2008

Deception (2008)

Widząc przy opisie filmu, w sekcji gatunek intrygujący wpis: thriller erotyczny, można spodziewać się albo thrillera, albo erotycznego, mimo tego skojarzenia zdarza się, że powstają filmy wypośrodkowane, takim właśnie jest "Deception" ("Uwiedziony")..

Uwiedziony
Jonathan McQuarry był zwyczajnym księgowym, specem od papierków po których leniwie biegają cyferki, był, bo właśnie poznał Wyatt'a, człowieka będącego właściwie jego alter ego. Oprócz umiejętności dogadania się z ludźmi Wyatt miał coś jeszcze: łatwość w dość osobistych kontaktach z kobietami, a tego Jonathanowi zdecydowanie brakowało. Znajomość trochę się rozwinęła, lecz nowo poznany kolega musiał wyjechać w sprawach służbowych, niby przypadkiem podmieniając telefony. Księgowy przez jakiś czas odbierał tajemnicze telefony, słysząc w słuchawce tylko "masz czas dziś wieczorem?". Niedługo po tym rozgryzł sens tych rozmów, jednocześnie wkraczając do pewnej, specyficznej, grupy ludzi. W międzyczasie zakochał się w kobiecie, wiedząc o niej tylko to, że jej imię zaczyna się na S. Potem wszystko przybrało dość nieprzewidywalny dla głównego bohatera bieg, a wszystko przez kobiety .. Fabularnie film byłby wybitnie ciekawy, gdyby nie to, że we właściwie każdej produkcji istnieje główny bohater którego głównym zadaniem jest przeżycie do końca filmu, z takich czy innych względów. Tutaj niestety nowości w tym względzie nie ma, więc film od pewnego momentu staje się cholernie przewidywalny, na dodatek (co też nowością nie jest) "słaby" czarny charakter jest dręczony wyrzutami sumienia, co w momencie zbliżania się do rozwiązania daje fabularną papkę. Jakby nie patrzeć na tym chyba kończą się minusy produkcji. Elementy takie jak gra aktorska (świetny Hugh Jackman, bardzo dobrzy Ewan McGregor i Michelle Williams) czy muzyka to zdecydowanie mocne strony filmu. Właściwie pomijając kwestię fabularną to film można by uznać spokojnie za bardzo dobry, nie pomijając tej kwestii wypadałoby z piątki zrobić czwórkę. Jakby nie było, ostatnio mało który film pokazuje coś nowego i zaskakuje fabularnie, ot dostajemy lepiej lub gorzej, ale zawsze, odgrzewane schabowe z obiadu który już jedliśmy.
.NET

3 komentarze:

palec pisze...

"Fabularnie film byłby wybitnie ciekawy, gdyby nie to, że we właściwie każdej produkcji istnieje główny bohater którego głównym zadaniem jest przeżycie do końca filmu, z takich czy innych względów." - mi również brakuje filmów, w których byłoby inaczej ;) Problem z tym, ze to pewnie nie byłby już główny bohater, gdy np. zniknął w połowie filmu ;)

yemek tarifleri resimli pisze...

nice movie...

kopi pisze...

I think this is a thriller movies...hmm...happy watching...